Jak poinformowa³a "Nasz Dziennik" Halina Wójcik-Morhoefer, dzia³aczka
Stowarzyszenia Polskich Kombatantów T.z w Hamburgu, nieznani sprawcy zniszczyli
tablicê znajduj±c± siê obok polskiego pomnika ofiar obozu w Neuengamme. By³a ona
po¶wiêcona 6 tys. przywiezionym po upadku Powstania Warszawskiego Polakom,
którzy pó¼niej zostali zamordowani przez Niemców w obozie koncentracyjnym.
Ogó³em w czasie wojny wiêziono w nim 18 tys. Polaków - oko³o 15 tys. mê¿czyzn i
blisko 3 tys. kobiet (...).
Breda w czerwcu 2010 r. Grupa "Dziewczyn z
Oberlangen", ¿o³nierek Wojska Polskiego (AK), które po Powstaniu Warszawskim
dosta³y siê do niewoli niemieckiej, odby³a podró¿ historyczn± do obozu
jenieckiego przy granicy holenderskiej. Kombatantki z³o¿y³y kwiaty i wieñce w
miejscach pamiêci narodowej Polaków. By³y m.in. przy grobie gen. Stanis³awa
Maczka, dowódcy I Polskiej Dywizji Pancernej.
orze³ polski i orzel
niemiecki
Dziêkujemy wam Polacy
Breda,
Wilhelminapark. Pierwszy niemiecki czo³g zdobyty przez polskich ¿o³nierzy w
trakcie walk o wyzwolenie Bredy
Gregor (Grzegorz) Suchy: Casamassima, Zaneta Nawrot
Szanowni
Pañstwo.
Pragnê zainteresowaæ t± stron±
internetow± wszystkich tych, których interesuj± losy zaginionych ¿o³nierzy
podczas II wojny ¶wiatowej oraz tych którzy pragna co¶ wiêcej dowiedzieæ siê o
losach ¿o³nierzy gen. Andersa. M.in. dziêki temu blogowi za³o¿onego przez polke
¯anetê Nawrot mieszkaj±c± od 14 lat w Casamassima (W³ochy), która spo³ecznie i
to z ogromnym zaanga¿owaniem opiekuje siê histori± tamtych wydarzeñ, odnalaz³em
i dotar³em na grób naszego dziadka zaginionego od 1944 roku. Casamassima to
tylko jeden z kilku cmentarzy.
Dziêki tej stronie mo¿e jeszcze na
wielu innych osamotnionych grobach ¿o³nierzy zap³on± po raz pierwszy znicze
zapalone przez rodziny.
W razie zainteresowania s³u¿ê
chêtnie wszystkimi informacjami, które posiadam.
trzy groby Polaków, jeden z nich mógl by byc mojego Ojca
Szanowny Panie Stefan Kosiewski : Zauwazylam na stronie SOWA (bardzo dziekuje
Panu za meilowa korespondencje od lat) ze w Frankfurcie maja zamiar zniszczyc
pamiec grobów polskich. Jestem zmartwiona czy taka sama czynnosc moga
zdecydowac w Trittau (blisko Hamburgu), tam sa tylko trzy groby polaków, jeden z
nich mógl by byc mojego Ojca. Jestem w trakcie udowodnienia tego. Prosze
Pana uprzejmie opublikowac ze te groby istnieja. Zalaczam strone
internetowa. Bylby dobry pomysl, azeby byl katalog grobów znanych polaków w
Niemiec. Nie mozemy pozwolic zapomnac ani jednej ofiary polskiej !!! Z
szacunkiem ----- Original Message -----
Sowa Magazyn EuropejskiDeutsche Gräber der Opfer der kommunistischen Gewaltherrschaft in Polen (Rattibor/ Oberschlesien) entdeckt und geschändet?
Czaszki i piszczele pomordowanych Niemców i Polaków profanowane na budowie drogi. Prokuratura, IPN, Policja ani Miasto Racibórz nie podejmuj± obowi±zk...owych dzia³añ. . Prawo ¿ydokomuna ofiary UB racibórz Rattibor czaszki piszczele. ...Wiêcej...
Czaszki i piszczele pomordowanych Niemców i Polaków profanowane na budowie drogi. Prokuratura, IPN, Policja ani Miasto Racibórz nie podejmuj± obowi±zkowych dzia³añ.
taz.de 5.8.08 Was aus den Kindern des gescheiterten Warschauer Aufstands wurde: Die Gedenkstätte Bergen-Belsen zeigt erstmals hierzulande die polnische Ausstellung "Banwar 1944". VON PETRA SCHELLEN
(...)
Sentimental wirkt das, zumindest auf den ersten Blick. Dann wiederum ist die EU-geförderte Ausstellung als Antwort auf die deutsche Diskussion über ein "Zentrum gegen Vertreibungen" vor rund zwei Jahren gedacht. Erstmals werden hier Zeugnisse von Menschen präsentiert, die damals Kinder waren. Es ist auch das erste Mal, dass eine größere Ausstellung in Deutschland so explizit über die Folgen des Warschauer Aufstands berichtet, den die polnische Untergrundarmee "Armia Krajowa" am 1. August 1944 gegen die deutschen Besatzer startete. Der Aufstand dauerte 63 Tage, kostete 200.000 zivile Opfer und wurde von den Besatzern niedergeschlagen. Wer überlebte, wurde vertrieben und ins Deutsche Reich deportiert. Noch während die Polen ihre Häuser verließen, begannen die Deutschen, Warschau dem Erdboden gleichzumachen - zu 95 Prozent.
Über diese Vorgeschichte der Vertreibungen spricht die "Banwar"-Ausstellung nicht. Das tun auch deutsche Vertriebene nicht. Trotzdem ist bedauerlich, dass hier die Chance vertan worden ist, über das deutsche Argumentationsniveau hinauszuwachsen. Dabei ist der Impuls verständlich, die Leiden der polnischen Vertriebenen zu illustrieren. Die Ausstellung ist hoch emotional: Sie präsentiert von Kinderhand verfasste Tagebücher, verfasst im KZ oder gleich nach Kriegsende, Spielzeuge und Fotos, Briefe und Armbinden 14-jähriger Untergrundkämpfer. "Uns ist wichtig, dass die Ausstellung berührt", sagt Izabella Maliszewska, Kustodin am Warschauer Historischen Museum. Sie hat die Schau konzipiert - basierend nicht nur auf zeitnah verfassten Berichten, sondern auch auf im Nachhinein niedergelegten Erinnerungen.
Die Palette der ausgestellten Schicksale ist breit: Etliche wurden als Zwangsarbeiter, andere als Kriegsgefangene oder KZ-Häftlinge nach Deutschland deportiert. Was aber bislang kaum bekannt war: dass Bergen-Belsen nicht nur KZ und Kriegsgefangenenlager war, sondern auch Durchgangslager für Menschen, die zur Zwangsarbeit geschickt werden sollten. Das konnten auch Kinder sein: Der Historiker Karl Liedke von der Bergen-Belsener Gedenkstätte hat bei Recherchen die Arbeitsbescheinigung einer Vierjährigen gefunden.
(...) Mit ihrem Aufenthalt im KZ Bergen-Belsen endet aber nicht die Geschichte polnischer Deportierter: Nach Kriegsende gab es in Bergen-Belsen neben dem jüdischen auch ein polnisches Camp für "displaced persons" (DP), also Zivilpersonen, die sich bei Kriegsende außerhalb ihres ursprünglichen Heimatlandes wiedergefunden hatten. Vor einigen Monaten erst wurde die Dauerausstellung der Gedenkstätte um eine Abteilung dazu erweitert. "Über dieses Camp wussten wir bisher sehr wenig", sagt Leiter Rahe. "Wir wussten aus Berichten jüdischer DPs zwar, dass auch Polen dort waren. Dokumente, die dies bezeugten, gab es aber nicht." (...)